Tag: stonoga pomaga

Dokumenty fundacji. Statut fundacji imienia Zbigniewa Stonogi z dnia 8 lipca 2015.r [gallery link="file" ids="3155,3156,3157,3159,3160,3161,3162,3163,3164"]

Zobacz całość

Rzucam wszystko i jadę do mojego jednego z dwóch przyjaciół jakich mam w życiu. Jest ciężko chory, nieprzytomny pod respiratorem. To Człowiek u którego zawsze znajdowałem schronienie gdy te rządowe śmiecie chciały mnie zamknąć. Chciałbym abyście złożyli milion życzeń dla Marka.

Zobacz całość

Szanowni Państwo w Imieniu Kamila i Jego najbliższych dziękujemy za okazaną pomoc i liczymy na dalszą. Stan Kamila uległ znaczącemu pogorszeniu.Tymczasem czekamy na poprawę i kolejny etap którym jest radioterapia. Do tej pory z zebranej od Was kwoty 107.427,36 zł na leczenie Kamila fundacja przekazała kwotę 89.933 zł.

Zobacz całość

Liczę na Was.Oni liczą... Alanek, Paulinka, Kamil Bryk, Pani Łucja, Przemo i wielu jeszcze innych pośród setek tysięcy nieodczytanych maili chcecie je poczytać-bo ja już nie potrafię.Pozostała bezradność...  

Zobacz całość

Gruby prosi abyście udostępniali na maxa ten filmik. Podczas koncertu zebraliśmy tylko 3.000 zł dla ośmiu rodzin, co oznacza,że każda z nich otrzyma 375 zł.Na rachunku fundacji jest 488 zł. Pomóżmy Pogorzelcom z Bielawy.Chcesz pomóc? wpłać dowolną kwotę na PAYPAL fundacja@zstonoga.pl Wpłaty z dopiskiem „Bielawa" proszę kierować na rachunek Fundacji im.Zbigniewa Stonogi 02-009 Warszawa Aleja Niepodległości 235/237  54 1090 1841 0000 0001 3164 9631

Zobacz całość

Bohater z Bielawy. Uratował maleńką siostrę z płonącego domu.Grzesio chodzi do VI klasy. "Mamy akurat nie było w domu.Tata krzyknął palimy się! Ratuj Grzesiu co się da! To wziąłem na ręce Hanię i uciekłem z nią na dwór. udostępniając pomagasz-Pomóżmy Pogorzelcom z Bielawy.Chcesz pomóc? wpłać dowolną kwotę na PAYPAL fundacja@zstonoga.pl Wpłaty z dopiskiem „Bielawa" proszę kierować na rachunek Fundacji im.Zbigniewa Stonogi 02-009 Warszawa Aleja Niepodległości 235/237 54 1090 18...

Zobacz całość

Jak Franio? -pytam A Panie Zbyszku....dostał chemię i nie chce nam jeść. Przypominam sobie ostatnią niedzielę w Gostyninie kiedy to miałem okazje osobiście poznać Łukasza. Podaje mi rękę, a ona drży jak kiedyś dłonie młodych ludzi na spotkaniach ze mną. W oczach tego młodego taty zaczynają rosnąć łzy, robią się coraz to większe i zaczynają spływać po policzkach. Łukasz czerwieni się od emocji, których nikt chyba nie potrafiłby powstrzymać w takiej chwili. No właśnie w jakiej?...

Zobacz całość